|
Tigra
15.04.2002 r. - 24.10.2011 r.
24.10.2011 moja
najwspanialsza, najukochańsza Tigrusia zasnęła na zawsze ...
To
był mój pierwszy rottweiler, suka ideał, która pokazała mi jak wspaniała jest to
rasa. Rewelacyjny pies domowy, rodzinny, uwielbiający dzieci, tolerujący
wszystkich i wszystko - chyba, że zagrażało Jej ludziom. Wtedy potrafiąca bez
zawahania interweniować, ale zawsze współmiernie do potrzeb - bez nadmiernej
agresji. Uwielbiała piłeczki, opony, patyki, a zwłaszcza szmaty - po prostu
wszystko co się dało złapać, pogonić, poszarpać, przynieść ... Miłośniczka
pieszczot, drapania, smyrania ... Specjalistka od dyskretnego włażenia na łóżko
... Przekonała do rasy wielu spośród znajomych, którzy bali się tych "medialnych
potworów".
Była kupiona przypadkowo, niestety bez rodowodu, więc nie mam zielonego
pojęcia o jej rodzicach; jak wyglądali, jacy byli z charakteru... Teraz już
wiem, że miałem szczęście, że trafiłem na ideał, ale mogło być różnie (dlatego
ZAWSZE polecam zakup TYLKO w hodowli zarejestrowanej w Związku Kynologicznym).
Wcześniej, jak większość z pokolenia "szarikowców" marzyłem o owczarku
niemieckim - teraz wiem, że rottweiler ma wszystkie zalety owczarków i ani
jednej ich wady ;)

|